27 maj 2016

010# Bo jestem pokonana w tej wojnie serc



Znów mnie nie było przez długi czas i za to przepraszam. Natłok zajęć szkolnych, brak weny, ale przede wszystkim brak chęci do tworzenia sprawił, że nie miałam ochoty przysiąść do jakiejś pracy graficznej. 
Bo wiecie co? Gdy poświęcam swój czas dla kogoś, a on z kretesem mnie olewa to mam dość. Czy tak trudno jest napisać, że jednak nie chcecie już szablonu zanim go skończę? Że nie chcecie prowadzić już waszego bloga? Przecież, no kurczę, pisałam kilkukrotnie do was w związku z zamówieniem, a wy odpowiadaliście. Potem wysłałam gotową prace i koniec, nisza, nic. Dlaczego mam was szanować skoro wy nie szanujecie mnie? Gdyby taka sytuacja miała raz przełknęłabym, drugi, trzeci też, ale za dziesiątym? Ulegam waszym prośbą i wychodzę na tym źle, więc teraz koniec. Kto nie wywiąże się z regulaminu nie dostanie szablonu, tyle.



Szablon wykonywany na zamówienie, jednak nie mam kontaktu z zamawiającą. Prezentuję  zatem wersję bez nagłówka, pracy która miała być delikatna i jak najbardziej minimalistyczna. W razie problemów z ustawieniem możecie śmiało pisać na maila. ;)




Obserwatorzy